2015/05/22

Włoski przewodnik: Syreni śpiew Apulii

fot. Anna Chiara Moretti


Poniższy artykuł powstał we współpracy z Anną Chiarą Moretti, zakochaną w podróżach Włoszką, która, podobnie jak ja, z zachwytem zwiedza i odkrywa Bel Paese, świadoma jego piękna i wyjątkowości. 

Apulia - wąska, silnie wyrzeźbiona, niegdyś część Magnii Grecii, jest podporą Włoch. W każdym razie z pewnością by nią była gdyby włoski but, wyzwoliwszy się z objęć mórz, mógł podnieść się i stanąć pionowo na wzór ludzkiej kończyny. Apulia jest regionem Włoch południowych, „obcasem” Półwyspu Apenińskiego. Słuchając zachęty jednego z włoskich raperów, który śpiewa: „Vieni a ballare in Puglia” (Przyjedź zatańczyć w Apulii), jedziemy tańczyć boso tam gdzie tańczy się najlepiej, czyli na plaży.


Spotkanie z historią 

Vieste to miejscowość nadmorska, nazwana perłą półwyspu Gargano, na którym znajduje się także Park Narodowy Gargano. Vieste nastawione przede wszystkim na rozwój turystyki, odkrywa jednak przed przyjezdnymi także swoje zadziorne wnętrze, z charakterystycznymi wąskimi uliczkami południa i odrapanymi murami kamienic, gdzie teraźniejszość spotyka się z historią. Jedną ze sławniejszych budowli Vieste jest Katedra Santa Maria Assunta, wzniesiona w XI wieku w surowym apulijskim stylu romańskim. Katedra ucierpiała przez liczne trzęsienia ziemi i najazdy, które cierpliwie zniósłszy, doczekała się odbudowy fasady i zawalonej w XVIII wieku dzwonnicy. Anna podkreśla „jest pięknie, ale wchodząc do Katedry zwiedzający spodziewa się więcej niż to co zastaje w środku”.

W najwyższym punkcie miasta króluje zamek, Castello Svevo, przypominający nam o niepewnych i ponurych czasach średniowiecznych. Castello  Svevo został zbudowany na początku XIII wieku z polecenia Fryderyka II Hohenstaufa po najeździe wojsk Wenecji, jako część projektu mającego na celu umocnienie linii wybrzeża. Obecnie stanowi siedzibę marynarki wojennej Włoch, w związku z czym głodni wrażeń turyści muszą obejść się smakiem, o ile nie przytrafi się akurat szczególne wydarzenie podczas, którego zamek otwierany jest dla turystów.

Skały mają oczy

Nad licznymi zabytkami można rozwodzić się w nieskończoność, lecz głównym atutem miasta i okolic jest przede wszystkim krajobraz. Jak pisze Anna Chiara : „Tam natura swym pięknem zdaje się przekraczać wszelkie granice”. Apulia słynie przede wszystkim z tzw. faraglioni, czyli skalnych kolumn wystających z morza, o które fale obijają się jakby w złości, gwarantując przyjezdnym zapierające dech przedstawienie.  Widowisko to warto zobaczyć z bliska decydując się na rejs statkiem z Vieste na pobliskie wyspy Tremiti, wchodzące w skład Parku Narodowego Gargano. W skład archipelagu wchodzą:  zamieszkałe wyspy San Nicola i  San Domino, niezamieszkałe Pianosa i Capraia, a także  Cretaccio i La Vecchia. Inną z atrakcji oferującą przyjrzenie się z bliska dziełom natury jest rejs do Grot Morskich, z których każda ma swoją osobliwą nazwę (jak na przykład Grotta dei due occhi czyli grota dwóch oczu, w której znajdujące się na skale otwory przypominają parę oczu obserwujących uważnie tych, którzy do niej wpływają; lub Grotta delle Sirene, czyli grota syren, którą według legendy zamieszkiwały półkobiety-półryby).


fot. Anna Chiara Moretti
fot. Anna Chiara Moretti


Miłość uwięziona w kamieniu

Okolice Vieste to kraina legend i marzeń sennych, miejsce, wydawać by się mogło, idealne dla marzycieli. Tak się składa, że najbardziej wzruszającymi  i przyciągającymi przyjezdnych historiami o miłości są te, które nie kończą się najlepiej. Jak Werona chlubi się nieszczęśliwym zakończeniem historii Romea i Julii, tak Vieste unieśmiertelniło w skale poczciwego, lecz ponoć nieziemsko przystojnego Pizzomunno.  Jak podkreśla Anna Chiara, jeśli piękno tamtejszych plaż jeszcze kogoś nie przekonało do odwiedzenia Vieste, miejscowa legenda na pewno nie pozostawi nikogo obojętnym.

Młodzieniec  o imieniu Pizzomunno mieszkał w pobliskiej wiosce rybackiej i słynął z niesamowitej urody, której nie oparły się nawet syreny. Półkobiety-półryby gdy tylko pojawiał się na brzegu kusiły go i obiecując nieśmiertelność pragnęły uczynić go ich kochankiem. Chłopak jednak był wierny swojej ukochanej Cristaldzie i niewzruszony za każdym razem nie zważał na namowy syren. Pewnego wieczoru, gdy Cristalda oczekiwała na brzegu swojego ukochanego,  wściekłe z zazdrości syreny wciągnęły dziewczynę do morza. Oszalały z rozpaczy Pizzomunno wskoczył w otchłań wód w poszukiwaniu ukochanej. Następnego dnia przechadzający się plażą rybak ujrzał w tamtym miejscu wcześniej nieistniejącą wysoką na 25 metrów skalną kolumnę – skamieniałego z rozpaczy Pizzomunno. Legenda głosi, że co 100 lat Cristalda wyłania się z morza i wychodzi na spotkanie Pizzomunno, który na jedną noc przyjmuje swą ludzką postać.

fot. Anna Chiara Moretti


Każde miejsce przemawia do nas przez związane z nim opowieści i historie, jeśli więc syrenim głosem przywołują was tajemnicze zakątki świata, w których otaczający krajobraz gwarantuje nam podróż w czasie, to być może to dobra okazja, aby dać się uwieść Vieste i Pizzomunno?

Informacje praktyczne:

*gdzie zjeść

- Ristorante al Duomo: http://www.tripadvisor.it/ShowUserReviews-g194948-d1099128-r115550261-Al_Duomo-Vieste_Province_of_Foggia_Puglia.html  - godne polecenia przede wszystim tredycyjne potrawy lokalne na bazie ryb!


*gdzie spać

- strona na której można łatwo i w miarę tanio zarezerwować nocleg. Dla przykładu Bed&Breakfast polecany przez Annę Chiarę: https://www.hotelsclick.com/hotels/italy/vieste-foggia/101721/hotel-pizzomunno-b-and-b.html

*wycieczki

- Rejs do Grot morskich warto zarezerwować tutaj: http://www.motobarcheblu.it/prezzi.html

- A informacje dotyczące wycieczek na Wyspy Tremiti znajdziecie tutaj: http://www.collegamentiisoletremiti.com/en/servizi/orari-e-tariffe


7 komentarzy:

  1. Ta legenda mnie przekonała. Takie historie budzą moją romantyczną naturę. Za to wcale nie trzeba mnie namawiać do wybrania się tam. Niech tylko nadarzy się okazja. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie także przekonują takie legendy. W ogóle to fajne, kiedy za miejscem i jego zabytkami kryje się jakaś tajemnica :) Pozdrawiam i mam nadzieję, że szybko uda Ci się odwiedzić Apulię :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. To miejsce na żywo musi robić wielkie wrażenie :) Tekst bardzo ciekawy i ta legenda, no mnie porwała ;)
    Aż chciałoby się teraz tam być!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno chciałabym odwiedzić to miejsc. Tym bardziej, że jest na mapie Magna Grecia. Tu na Krecie, jest z kolei miejsce, gdzie zuchwałe syreny zostały ukarane za pewien czyn. Gdy weszły w szranki muzyczne z Muzami, przegrały. Działo sie to nie nieboskłonie nad Zatoka Souda, w zachodniej części Krety. Wtedy syreny były jeszcze uskrzydlone. Za karę odcięto im skrzydła i runęły na ziemię - tam powstało miejsce Aptera (Bezskrzydłe), gdzie znajdował się bardzo ważna osada minojska. Spadające białe skrzydła wpadły do zatoki i zamieniły się w kolumniaste, wysepki zwane Lefka (Białe).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzydlate syreny - piękna historia! Z Twoich opowieści Kreta jawi się jako bajkowa wyspa. W ogóle jest magiczna. Moi rodzice są w niej zakochani i jak widać - nie bez powodów :)

      Usuń
  4. Na świecie jest wiele pięknych miejsc i fajnie, że są takie blogi, jak Twój, gdzie można niektóre z nich sobie pooglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I tak, na świecie jest wiele cudownych miejsc!

      Usuń