2015/09/08

Esencja poranka



Kawa jest napojem, który (obok wina oczywiście) zdecydowanie króluje we Włoszech. Przyjezdny, niezaznajomiony z kofeinowymi tajemnicami i regułami, nieraz ze zdziwienia uniesie brwi przyglądając się miniaturowej filiżance gęstego jak smoła ristretto albo szukając odrobiny kawy w plastikowym kubku gorącego mleka. "Kofeinowe tajemnice i reguły" brzmią dość zabawnie, bo przecież czy naprawdę ma znaczenie kiedy wypiję moje ulubione cappuccino? Otóż ma. I w ten oto sposób wkraczamy w strefę powszechnych i doświadczonych na własnej skórze faux pas.


C jak cappuccino

Odrobina kawy i spienione mleko - idealne połączenie w idealnym napoju serwowanym przy śniadaniu. W związku z tym, że włoskie śniadania są zazwyczaj lekkie i słodkie, cappuccino jest perfekcyjnym uwieńczeniem tego lekkiego (choć przecież najważniejszego w ciągu dnia!) posiłku.
"Ja poproszę cappuccino", powiedziałam. Pan za barem uśmiechnął się, po czym przystąpił do przygotowywania naszego zamówienia. Nie bardzo się przejęłam jego reakcją, ale znajoma, w towarzystwie której wówczas przebywałam uświadomiła mi, że powinnam była.

"Jest już po 12. Włosi piją cappuccino tylko do śniadania", powiedziała.
Zamyśliłam się, rozglądając się dookoła czy aby nie przyglądają mi się wszyscy zebrani w barze. Nie przyglądali.
"Ale moje zamówienie zostało przyjęte, więc powiedzmy, że nic się nie stało", uśmiechnęłam się sięgając po filiżankę mojego cappuccino, które właśnie właśnie zostało mi podane.

O co więc tyle zamieszania? Wiadomo, jeśli masz ochotę na cappuccino o godzinie 14, nikt nie odmówi ci przyjęcia zamówienia. Dla Włochów jednak jest to napój popijany tylko przy śniadaniu i w godzinach porannych, no bo "jak to tak po obiedzie wlewać w siebie tyle mleka?".

C jak caffè macchiato

Co więc zrobić jeśli zależy nam jednak na tym, aby nie popełniać foux pas, jest już grubo po południu, a espresso jest dla nas za mocne? Alternatywą jest caffè macchiato, czyli dosłownie poplamiona kawa. Caffe' macchiato to espresso załagodzone odrobiną mleka, podawane ciągle w miniaturowej filiżance.

E jak espresso (niekoniecznie ristretto)

Warto pamiętać, że we Włoszech termin espresso odpowiada zwykłej, podstawowej kawie (o czym pisałam już tutaj). To znaczy, że kiedy będąc w barze, restauracji czy kawiarni rzucimy kelnerowi luźne "caffe' " ten poda nam małą filiżankę zapełnioną do połowy gęstym kofeinowym napojem, czyli właśnie espresso. Do tej pory pamiętam moje zdziwienie, kiedy lata temu będąc pierwszy raz w Bel Paese, w odpowiedzi na zamówioną przez Mamę kawę, kelner przyniósł jej espresso. "Mamo, czy ty nie zamawiałaś kawy?".

Wydawać się może , że w żyłach Włochów płynie espresso, bo bez najmniejszego grymasu na twarzy popijają ten skoncentrowany specyfik po czym, poprawiając marynarkę na ramieniu, ruszają do pracy. Dla kogoś, kto całe życie jak ja popijał kawę z mlekiem, espresso jest spotkaniem z kofeinowym guru, który otwiera oczy i pozwala uświadomić sobie, że to co uważaliśmy za prawdziwy aromat kawy było tylko złudzeniem. Poza tym, espresso jest także typem kawy uniwersalnej, którą pić można zawsze i wszędzie, bez obaw, że "nie wypada".

Jeśli ciągle jesteśmy spragnieni wrażeń, niedostatecznie pobudzeni i espresso to za mało, zamawiamy ristretto, czyli szatana w miniaturze. Ristretto to nic innego jak podwójna moc espresso zawarta w prawie że dwukrotnie mniejszej ilości wody. Gęstość tej kawy przypomina gorącą, roztopioną gorzką czekoladę, która zostawia ciemne smugi na brzegach filiżanki jeśli zdecydujemy się nią poruszyć.

Co natomiast jeśli mamy ochotę na czarną kawę, którą moglibyśmy cieszyć się nieco dłużej niż mała filiżanka espresso? Wówczas zamawiamy caffè americano lub caffè lungo, czyli espresso z dolewką gorącej wody (tak oto zachowujemy cudowny aromat i unikamy arytmii serca).

Letnim popularnym wariantem jest także caffè affogato, czyli espresso z gałką lodów waniliowych lub caffè shakerato czyli espresso z dodatkiem likieru waniliowego zmiksowane z kostkami lodu.

L  jak latte (macchiato)

Latte macchiato jest dobrym rozwiązaniem dla kogoś, kto nie przepada za czarną kawą ani nie lubi popijać gorącego mleka w wersji "solo". Latte macchiato w dosłownym tłumaczeniu oznacza "poplamione mleko". Poplamione kawą rzecz jasna, bo ilość kawy w wysokiej szklance gorącego mleka, odpowiada ilości espresso. W niektórych barach, gdy zamawiamy latte macchiato podają nam mleko osobno w wysokiej szklance i mały dzbanuszek espresso, tak aby zamawiający mógł dolać do gorącego latte taką ilość kawy, jaka mu odpowiada.

Przy zamawianiu latte macchiato lepiej nie używać skrótów, rzucając niedbałe "latte", ponieważ obsługujący nas Włoch słysząc "latte" poda nam... szklankę mleka (wcześniej pytając czy życzymy sobie zimne czy ciepłe).

Czy w takim razie, w całej tej zawiłości mleka i 10 rodzajów kaw istnieje zwykła kawa z mlekiem? Oczywiście, że tak i nazywa się caffe' latte, czyli po prostu kawa z mlekiem. Napój ten serwowany jest albo w dużych filiżankach albo w wysokich szklankach przez co przypomina latte macchiato. Można powiedzieć, że caffe' latte to kawa pomiędzy cappuccino i latte macchiato, po którą sięgają chętnie wszyscy wielbiciele naszej polskiej kawy z mlekiem.

Wymienione powyżej kawy to te najczęściej zamawiane we włoskich kawiarniach. 
Istnieje jednak cała gama innych, nieraz bardzo wymyślnych (z pieprzem, imbirem, cynamonem), rodzajów kaw, których małą listę zamieszczam poniżej. Która jest Waszą ulubioną? :) 


Źródło

8 komentarzy:

  1. Nie no, aż w głowie mi się kręci... Kawa z żeńszeniem? Coretto? Z miodem i cynamonem? Irish coffee? Cudny wpis!!! Wiesz, bardzo się stęskniłam za Twoim blogiem... To miła część mojego wolnego czasu :) Cieszę się również z Twojej rocznicy!!! Ciepłe pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak miło czyta się Twoje komentarze! Dziękuję :) Taak, mnie zdecydowanie kręci i nęci ta z miodem i cynamonem (wydaje się idealna na jesienne i zimowe poranki!). Pozdrawiam :))

      Usuń
  2. Karolino dzięki za wprowadzenie w świat kaw. To miła odskocznia od tego nad czym siedzę i zarazem rozjaśnienie w świecie kawowych zawiłości. Udostępniam ten post i pozdrawiam ciepło znad mojej wystygłej już filiżanki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za tak sympatyczny komentarz i udostępnienie :) Pozdrawiam i życzę Ci wielu relaksujących momentów z kawą! :)

      Usuń
  3. Świetny post, znajomość nowych rodzajów kaw, przydatne dla kogoś kto ją bardzo lubi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I zachęcam do próbowania nowych kawowych smaków :)

      Usuń
  4. Uwielbiam pić kawę we Włoszech - oryginalną i w tym ich klimacie
    http://jagatoja.blogspot.com/2015/08/caffe-italiano.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, włoska kawa najlepiej smakuje właśnie we Włoszech :)

      Usuń