2016/12/20

Tanger - przedsionek Afryki



Szerokość Cieśniny Gibraltarskiej, oddzielającej południowe wybrzeże Hiszpanii od Afryki Północnej liczy zaledwie 14 km. Jak pisał Paulo Coelho z w Alchemiku, z murów mauretańskiej fortecy w Tarifie można dostrzec majaczący się w oddali skrawek Afryki. Grzechem byłoby więc nie udać się szlakiem młodzieńca z Alchemika i nie zobaczyć Tangeru – miasta tak pięknie opisywanego przez Paula Bowlesa.


Do portowych kontroli w Tangerze podeszłam poważnie, choć jak się szybko okazało -  zupełnie niepotrzebnie. Mam aparat, jestem więc turystką, idącą za tłumem innych, śmiesznych, kolorowych Europejczyków. Jeden z mundurowych widząc jak szamocę się, wyciągając nerkę ze szlufek w spodenkach, podszedł do mnie i wskazując na plecak mówi: „Only this”. Tylko to?, pytam, powtarzając za nim i kładąc plecak na ruchomą taśmę. Stoję w końcu z aparatem i saszetką w ręce. Tamten kiwa głową i każe mi przejść przez barierkę.  Przechodzę i rozlega się znajomy dźwięk piszczącego alarmu. Piszczy aparat i inne sprzęty, które ściskam jak zawiniątko w ramionach. Odwracam się w stronę mundurowego, a tamten śmieje się i macha ręką „idź, idź panienko!”. Idę.  Przy kontrolnych monitorach siedzą dwie kobiety – matka z córką, które też niewiele robią sobie z tego, co pojawia się i znika na monitorze. O ile się pojawia? Za chwilę coś zgrzyta. Taśma się zacina, matka idzie, coś popuka, przeciągnie i taśma śmiga jak nowa.

Medyna Tangeru


Do Maroka z Hiszpanii

Jeśli zdecydujemy się przeprawić do Maroka z andaluzyjskiej ziemi, możliwość rejsu na afrykański kontynent oferuje nam aż pięciu przewoźników. Do Tangeru można dopłynąć z miejscowości Algeciras, rejs trwa około półtorej godziny, jednak nie jest to najlepsza opcja dla niezmotoryzowanych turystów nastawionych na zwiedzanie Tangeru. Prom z Algeciras dopływa do portu Tanger Med oddalonego około 50 km od centrum Tangeru. Najwygodniejszym połączeniem jest Tarifa-Tanger – rejs trwa tylko 35 minut i po opuszczeniu promu tylko kilka kroków dzieli nas od serca miasta.


Do Tangeru z Gibraltaru

Promy z Gibraltaru, podobnie jak te z Algeciras,  pływają jedynie do portu Tanger Med. Zorganizowane wycieczki i turyści mogą liczyć na shuttle busy i autokary, które przewiozą ich do miasta.


Paszport czy dowód?

Do Maroka można wjechać po okazaniu paszportu, jednak z uwagi na niesprzyjającą turystyce aurę panującą w ostatnim czasie w północnej Afryce, jeśli decydujecie się wybrać na wycieczkę do Tangeru organizowaną w Waszym hotelu w Hiszpanii zdarza się, że obywatele krajów Unii mogą przeprawić się do Maroka posiadając przy sobie jedynie dowód osobisty. Przed wejściem na pokład należy wypełnić odpowiedni dokument podając w nim nasze dane, cel podróży do Maroka oraz, co ciekawe, wykonywany zawód.

Koszt biletu w dwie strony waha się od 60 do 70 euro w zależności od pór roku, w jakich zdecydujemy się na podróż.

Przydatne linki zewnętrzne do stron, na których można dokonać zakupu biletu online:




Arbuz w Tangerze :)

9 komentarzy:

  1. Podróżowanie daje tyle przeżyć, budzi tyle emocji. Może uda mi się kiedyś wybrać i przeżyć jakaś przygodę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno :) Samych dobrych przygód Ci życzę :)

      Usuń
  2. No to super :) Zawitam do Tangeru 27.12. oby tego roku... Bo z samolotami różnie bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie pozostaje mi życzyć Ci bezpiecznej podróży i niesamowitych wrażeń w Tangerze :)

      Usuń
  3. Pięknie tam! Uwielbiam te marokańskie klimaty i krajobrazy! :)
    Szkoda, że nie dodałaś więcej zdjęć. Chętnie bym jeszcze pooglądała :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanger ma w sobie coś niezwykłego. Towarzyszył mi dziwny dreszczyk emocji, gdy schodziłam z promu :) Jeszcze dodam więcej zdjęć przy okazji kolejnych postów :) Pozdrawiam ciepło :))

      Usuń
  4. Hehe, tutaj to przed wejściem do galerii wyciągam wszystko z każdej kieszeni i torebka jest prześwietlana - nie ma taryfy ulgowej. Ale oczywiście jestem zadowolona, bo przynajmniej nie mam wrażenia, że jakiś terrorysta bez problemu wejdzie do środka :/ Choć w sumie nie wiadomo, co takiemu człowiekowi się uda zrobić. W każdym razie zdjęcie z arbuzem wygląda bardzo egzotycznie, chciałabym zobaczyć Tanger na żywo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej zaostrzone kontrole są już po drugiej stronie - w Hiszpanii. Tanger rzeczywiście sprawia wrażenie egzotycznego, zwłaszcza dla kogoś, kto po raz pierwszy stawia stopę w Maroku :) Bardzo polecam jeśli będziesz miała taką możliwość :)

      Usuń
  5. A co by było jakby ktoś przeprawiwszy się do Maroka "na dowód" zaginął?

    OdpowiedzUsuń