2017/10/18

Pamięć ziemi. Minojski cmentarz w Armeni.


Decyzję podjęłyśmy natychmiast. 
W drodze do Plakias, A. nagle wyciąga rękę i woła: „Późnominojski cmentarz na prawo! Chcecie zobaczyć?”. „Pewnie, że chcemy!”, odpowiadam i wiercę się na siedzeniu. Chwilę później już byłyśmy już na małym parkingu, a kurz ziemi zawirował przy kołach samochodu, po czym znów sennie opadł. Nagle słyszymy odgłos puknięcia. Opuszczający parking Anglik, zatrzymał się na naszym zderzaku. A. podchodzi, patrzy i macha ręką. „Niech pan jedzie!”, woła do mężczyzny. Tamten, zapewne czując wyraźną ulgę, kłania się i odjeżdża, a A. puentuje: „W końcu zderzaki są do zderzania”.