2016/07/24

Włoskie smaczki IV



"Rozpoczynają się mistrzostwa świata lub Europy i nagle wszyscy wyprostowani śpiewają hymn wniebogłosy, a przez pozostałe dni w roku gdyby ktoś kazał im wyrecytować całość z pamięci nie umieliby powtórzyć", powiedział ironicznie G., chichrając się na widok swoich rodaków stojących dumnie na trybunach z wymalowanymi na policzkach barwami Italii. C. nie mówi nic, patrzy na mnie, a ja rzucam okiem na transmitowany mecz, a później na wielką zielono-biało-czerwoną flagę opartą o framugę drzwi balkonowych i się uśmiecham.

2016/07/07

Sztuka przemijania - Muzeum Archeologiczne w Olimpii



Oddaliliśmy się nieco od melancholijnej krainy śpiewających cykad i ciepłego piaskowego pyłu pod stopami. Parne powietrze nie wiadomo kiedy uległo transformacji w chłodny wir buchający z szerokich klimatyzatorów, tracąc na swojej prawdziwej lepkości; zniknęło nagle obejmujące nas jego duszne ramię,  gdy weszliśmy w chłodny korytarz. Wejścia do muzeum strzegł kamienny, szeroki tors, który niegdyś, stanowiąc część kompletnej, kształtnej postaci,  zdobił świątynie i ulice starożytnego miasta. 

Sztuka z czasem rzeczywiście wiele zyskuje, nabiera charakteru i pobudza wyobraźnię, a czas wydaje się równie wybitnym rzeźbiarzem jak najwięksi twórcy. Niekompletność często inspiruje i zaciekawia, a ów tors, zachowany jako kompletna rzeźba,  prawdopodobnie nie przykułby w tak dużym stopniu uwagi mojej i wielu innych zwiedzających.