Piazza Duomo wyłania się przed nami nieco znienacka. Całe miasto przykryte jest i otulone warstwą gęstych chmur jak
ciepłym kocem. I rzeczywiście liście drzew wiszą nieruchomo - nie odczuwa się
nawet najmniejszych podmuchów wiatru, które mogłyby wprawić je w kołysanie, a mimo pochmurnej aury i rześkiego powietrza, nie czuć chłodu. Ogromna katedra o
zjawiskowej fasadzie ukryta jest w objęciu pobliskich kamienic. Na jednej z ustawionych wokół placu ławek
starszy mężczyzna rozwiązuje krzyżówki, a towarzyszący mu pies siedzi czujny i
wyprostowany, wpatrzony w przestrzeń,
jakby gotowy do skoku. W języku włoskim
"piacere" oznacza przyjemność, a Piacenza.... to przyjemność
odkrywania zwyczajności.
