Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże po wodzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże po wodzie. Pokaż wszystkie posty

2015/04/15

Akrobacje na sznurze


Popłynęłyśmy z przystanku Fondamente Nove. Zebrała się na nim już pokaźna krzątanina osób, głownie rodziny z dziećmi, pary wycieczkowiczów, pojedynczy smutno-zamyśleni pasażerowie i my. Gdy unoszący się na wodze przystanek vaporetto wypełniony był po brzegi spoconymi ciałami, stawał się na tyle stabilny, że człowiek zapominał przez chwilę, że stoi na wodzie. Gdy jednak kołysząca się budka była prawie pusta, a pojedyncze osoby upchane po kątach przesiadywały na wąskich ławeczkach w oczekiwaniu na wodny tramwaj, wstępując na pokład bujanego przystanku można było poczuć się jak na jednym z dmuchanych placów zabaw, na który dzieci wspinają się, aby zaraz potem ześlizgnąć się po zjeżdżalni. My ześlizgnęłyśmy się z przystanku do vaporetto i upatrzyłyśmy sobie miejsca siedzące, w miarę w cieniu.