W czasach starożytnych kakao nazywano "pożywieniem bogów". Dziś bogiem stać może się każdy, kto zdecyduje się pójść do sklepu i kupić tabliczkę czekolady, która mimo, że zyskała na powszechności, nie straciła przy tym uwielbienia jej miłośników. Jednak o ile łatwo jest na co dzień kupić zwykłą tabliczkę czekolady, o tyle widok czekoladowo-cynamonowych butów lub portfela wydaje się bardziej nietypowy. Brzmi dziwnie? Być może, ale nie w Bolonii, gdzie każdego roku w listopadzie przez pięć dni odbywa się Festiwal Czekolady, podczas którego wielbiciele tego kakaowego przysmaku mogą nacieszyć oczy i podniebienie, bo któż nie chciałby się wgryźć w obcas czekoladowego buta?
Strony
2014/11/08
Perełka Lacjum
Wbrew pozorom najpiękniejsze miejsca to nie te powszechnie znane, ale te pozornie nieodkryte. Być może miałam szczęście , bo trafiłam do Sperlongi w połowie września, kiedy to zgiełk turystów ucichł, ale w mojej pamięci miejsce to pozostanie jako nieziemsko spokojne, gdzie szumu morza można było słuchać na przemian z tykającym na ręce zegarkiem.
2014/11/06
Włoski przewodnik: Bolońska grubaska
Gdy przyjechałam do Bolonii po raz pierwszy, nie wiedziałam o tym mieście zbyt wiele i postanowiłam dać się zaskoczyć. Jak się
okazało, oprócz tego, że jest to siedziba najstarszego uniwersytetu w Europie, to także miasto Neptuna, arkad, licznych kościołów, dwunastu bram i dwóch
krzywych wież.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


